Jak przygotować zapytanie ofertowe na korektę publikacji?

Wiadomość e-mail uwzględniająca zapytanie ofertowe dotyczące przygotowania korekty i/lub redakcji z reguły przesyłana jest przez osobę zainteresowaną wykonaniem usługi na skrzynki kilkunastu firm, co wskazuje, że dany podmiot rozpoznaje rynek.

Poniżej wskazano błędy w tego rodzaju zapytaniach, których znajomość może przydać się osobom odpowiedzialnym za ich przygotowanie, i być może po lekturze niniejszego wpisu będą już wiedziały, dlaczego żadna firma nie złożyła swojej oferty.

Po pierwsze, kontaktując się z daną firmą, warto zapoznać się z warunkami współpracy, które stawia. W wielu przypadkach podmioty świadczące usługi korektorskie na swojej stronie internetowej szczegółowo wskazują, jakie informacje są niezbędne celem przygotowania wyceny usługi. Rozumiemy jednak, że skoro dany podmiot wysyła zapytanie ofertowe, to nie ma czasu na wnikliwą lekturę treści prezentowanych na stronie danej firmy. Oferentowi nie pozostaje zatem nic innego, jak przekopiowanie do formularza ofertowego treści swojej oferty.

 

Tytuł zamówienia

W tej części zapytania ofertowego należy podać typ i tytuł publikacji wymagającej korektury. Na rynku usługi świadczą m.in. korektorzy specjalizujący się tylko w określonej tematyce i konkretnych typach publikacji.

 

Objętość publikacji lub udostępnienie materiału do wglądu

Jest to szczególnie ważny parametr pozwalający na prawidłową i najbardziej zbliżoną do końcowej wycenę. Nie zawsze na etapie rozpoznawania rynku składający zapytanie może udostępnić korektorowi utwór wymagający korekty. Jeżeli nie ma takiej możliwości, powinien podać dokładną objętość publikacji, tj. liczbę znaków ze spacjami (wliczając w to przypisy dolne) oraz objętość elementów graficznych podlegających korekcie. Niekiedy w zapytaniach ofertowych pojawia się enigmatyczna informacja: liczba znaków ze spacjami wynosi np. 600 000 plus przypisy i grafiki. Problem w tym, że przypisy również mogą wygenerować 600 000 znaków, czyli w sumie publikacja nie składa się z 600 000 znaków, a z 1 200 000 znaków, co ma ogromne znaczenie dla wyceny korekty publikacji. Korekta powinna objąć również przypisy, więc korektor powinien je odczytać.

Wielu korektorów w swojej ofercie operuje pojęciem tzw. strony znormalizowanej. Przyjmuje się, że strona znormalizowana (w przypadku tekstu) to 1 800 znaków ze spacjami. Osoby składające zapytanie bardzo często nie podają w zapytaniu ofertowym liczby stron znormalizowanych. Wskazują liczbę stron, którą widzą aktualnie w swoim dokumencie (najczęściej Microsoft Word). Warto pamiętać, że na jednej stronie dokumentu Microsoft Word może znaleźć się różna liczba znaków (zależy ona m.in. od typu i rozmiaru czcionki, szerokości marginesów, wielkości nagłówków, interlinii, obecności elementów graficznych i in.).

 

Czas realizacji

W zapytaniach ofertowych nierzadko za krótszy czas realizacji zlecenia oferent otrzymuje dodatkowe punkty. Warto pamiętać, że szybciej nie zawsze oznacza lepiej, choć istnieją oczywiście firmy zatrudniające zespoły korektorskie, które w ciągu 3 dni potrafią poprawić kilkaset stron.

 

Pojedyncza korekta

Stoimy na stanowisku, że nie wydaje się żadnego utworu (np. książki) po jednokrotnym czytaniu (czyli pojedynczej korekcie). Więcej informacji na ten temat można znaleźć we wpisie pt. Ile korekt potrzebuje mój tekst naukowy?

Uwzględnianie w zapytaniu ofertowym informacji o pojedynczej korekcie może zniechęcić korektora do przygotowania oferty. Niewielu korektorów weźmie na siebie odpowiedzialność za korektę utworu po jednokrotnym odczytaniu tekstu (tym bardziej, że przecież po korekcie tekst przechodzi „przez ręce” innych osób, a to zawsze generuje ryzyko wprowadzenia nowych błędów).

 

Rozliczenie zlecenia, kary umowne, podpisanie umowy

Niekiedy w zapytaniach ofertowych widnieją informacje dotyczące płatności i ewentualnych kar za np. niedotrzymanie terminu. Potencjalnych oferentów szczególnie mogą zniechęcić do współpracy odległe terminy płatności. Przykładowo osoba składająca zapytanie wskazuje w zapytaniu ofertowym, że wymaga wykonania korekty w terminie 5 dni a rozliczenie za wykonanie korekty będzie miało miejsce… do 45 dni od dnia odebrania zlecenia.

Kwestia podpisania umowy powinna być szczegółowo opisana, w tym z podaniem terminów i formy jej zawarcia. Niewielu korektorów może sobie pozwolić na swego rodzaju „zarezerwowanie” terminu na podpisanie „niepewnej” umowy na korektę.

Warto również przemyśleć zapis typu: wykonawca zobowiązuje się do podpisania umowy w terminie i miejscu wskazanym przez zamawiającego. Nie każdy korektor ma możliwość stawienia się na drugim końcu Polski w dniu wskazanym przez zamawiającego (a ten zapis wskazuje wymóg tego rodzaju dyspozycyjności).

 

Złożono zapytanie ofertowe na nieodpowiednią usługę

Zdarza się, że osoba zainteresowana współpracą składa zapytanie dotyczące wykonania niewłaściwej usługi. Wydaje się jej, że tekst wymaga korekty i redakcji, jednocześnie nie chce (lub nie może) przesłać tekstu do przeglądu na etapie rozpoznawania przez nią rynku. Po wybraniu danej firmy i udostępnieniu jej tekstu okazuje się, że firma nie zrealizuje korekty i redakcji, ponieważ utwór przygotowali np. obcokrajowcy a tekst w większości napisany jest „łamaną polszczyzną”, i w pierwszej kolejności wymaga tłumaczenia oraz przeredagowania. To ostatnie najczęściej generuje większy koszt niż korekta i/lub redakcja.

Stąd tak ważne jest, żeby osoby, które redagują zapytanie ofertowe, miały wiedzę na temat tego, jakie informacje należy w takim materiale uwzględnić. Dobrze przygotowane zapytanie ofertowe usprawni komunikację miedzy stronami i pozwoli na zaoszczędzenie czasu, którym dysponuje zamawiający i potencjalny wykonawca.

Korekta i redakcja przypisów oraz bibliografii

Od każdej pracy naukowej przygotowanej na dobrym poziomie edycyjnym i merytorycznym wymaga się, aby była zredagowana w sposób rzetelny i zgodnie z obowiązującymi standardami. Problem redagowania i korekty przypisów oraz bibliografii w tekście naukowym można rozważyć z kilku perspektyw.

 

Zapis imion i nazwisk

Wielu Autorów w zapisie imion i nazwisk obcego pochodzenia pomija znaki diakrytyczne stosowane w innym alfabecie niż polski. Co ciekawe, często w przypisach i bibliografii stosują zapis danej publikacji wiernie przekopiowany ze stron internetowych, nie sprawdzając poprawności zapisu np. nazwiska czy tytułu publikacji. Unikajmy tego rodzaju błędów. Nie zapisujmy też nazwisk (szczególnie niepolskich) z pamięci. Zapewne jako Autor nie chciałbyś Czytelniku, żeby inne osoby, cytując Twoje publikacje, „przekręcały” Twoje nazwisko. Utrudnia to zidentyfikowanie Autora i jest po prostu niegrzeczne. Błąd tego typu może budzić zażenowanie, podobne do tego, które odczuwasz, gdy zwracasz się do danej osoby osobiście i nieświadomie zmieniasz jej nazwisko.

Przykład

Zapis nieprawidłowy

Kiris, H.M., Parti Sisteminde Kutuplasma ve Turk Ornegi, „Amme Idaresi Dergi” 2011, 44, s. 33.

Zapis prawidłowy

Kiriş H.M., Parti Sisteminde Kutuplaşma ve Türk Parti Sistemi Örneği, „Amme İdaresi Dergisi” 2011, 44, s. 33.

 

Brak wiedzy na temat płci autora cytowanego tekstu

W wielu opracowaniach naukowych w przypisach i bibliografii umieszcza się tylko inicjał imienia. Ponadto w bazach bibliograficznych czy księgarniach internetowych również często spotykamy się jedynie z inicjałem imienia. W przypadku imion polskich, inaczej niż w odniesieniu do imion zagranicznych, łatwiej jest odnaleźć informację na temat pełnego imienia. Warto to czynić, ponieważ nazwiska męskie i żeńskie często odmienia się inaczej. Ponadto trzeba nazwisko autora przepisać dokładnie, nie pomijając przy tym żadnej litery.

 

Przykład 1

Autor: Jan Kukuła (nazwisko prawidłowe).

Autor tekstu odczytał nazwisko niedokładnie i wpisał w przypisie Jan Kukła. W rezultacie w przypisie widnieje zapis: pod redakcją J. Kukły zamiast J. Kukuły.

 

Przykład 2

Autor: Anna Nowak.

Tytuł publikacji w źródle opisano wyłącznie inicjałem imienia i nazwiskiem (A. Nowak). Autor tekstu doszedł do mylnego wniosku, że autorem cytowanej publikacji jest mężczyzna. W przypisach prace pod redakcją Autor zapisuje w konwencji „praca zbiorowa pod redakcją XYZ”, w rezultacie zastosował zapis: praca zbiorowa pod redakcją A. Nowaka zamiast A. Nowak.

 

Pomijanie i łączenie różnych informacji w opisie bibliograficznym

Autorzy nie biorą pod uwagę rozmaitych elementów opisu bibliograficznego. Niekiedy te wyłączenia są uprawnione, np. zezwala na to dany standard edycyjny. Do najczęściej „gubionych” fragmentów należy zaliczyć:

  1. Brak wskazania innych autorów (jest to niekiedy dopuszczalne, jeżeli zastosujemy odpowiedni opis np. i in., et al.).
  2. Pomijanie wyrazów składających się na tytuł dzieła.
  3. Nieodróżnianie numeru czasopisma od numerem tomu.
  4. Zapis pewnej części tytułu wielkimi literami (gdy nie ma to uzasadnienia) – szczególnie w wypadku publikacji obcojęzycznych.
  5. Brak numerów stron lub błędne ich przywołanie (ewidentnie widać, że Autor cytuje publikację, z której nie korzystał przy redagowaniu własnego utworu).
  6. Łączenie skrótów zapisanych w różnych językach a używanych w opisach bibliograficznych dla odesłania Czytelnika do uprzednio cytowanych w danej pracy pozycji (brak konsekwencji, np. tamże i op. cit. – powinno być tamże i dz. cyt. lub wyd. cyt., jeżeli wybrano zapis skrótów w języku polskim).
  7. Różne sposoby zapisywania dostępu (otwarcia) strony internetowej, łączenie wariantów zapisu. W jednej pracy pojawiają się przykładowo następujące, różne zapisy: dostęp z dnia 01.01.20 (na marginesie zero w dniu miesiąca powinno zostać pominięte), dostęp: 1.01.20, dostęp: 1.01.2020, dostęp: 1.01.2020 r., pobrano w dn. 1.01.2020 roku czy dostęp 1 stycznia 2021 roku.

Autor, recenzent, promotor, korektor – kto powinien poprawić błędy w przypisach i bibliografii?

O prawidłowy opis bibliograficzny cytowanych prac powinien zadbać przede wszystkim Autor. Promotor czy recenzent z pewnością zwrócą Autorowi tekstu uwagę na błędy w zapisie nazwisk czy tytułów (jest to szczególne pole do uwag krytycznych w recenzjach prac naukowych typu rozprawa doktorska czy habilitacyjna), ale najprawdopodobniej jedynie w zakresie znanych im tytułów. Trudno oczekiwać od tych osób, żeby sprawdzały poprawność zapisu wszystkich cytowanych publikacji (np. w obszernych pracach naukowych w tekście może być podanych kilkaset przypisów). Zakres korekty utworu z kolei powinna wyznaczać umowa zawarta z Autorem. Trzeba liczyć się z tym, że w przypadku szczegółowej korekty przypisów i opisu bibliograficznego koszt wykonania korekty będzie wyższy. Sprawdzenie poprawności zapisu cytowanych prac jest procesem szczególnie czasochłonnym.

Opisujmy w przypisach i bibliografii publikacje naukowe w sposób dokładny i odpowiedzialny. Jeżeli chcemy, żeby nasze rozprawy naukowe cieszyły się zainteresowaniem (i były cytowane), dołóżmy wszelkich starań, żeby nie wprowadzać do tekstów naukowych m.in. błędów wskazanych wyżej. Miejmy świadomość, że popełnione przez nas przeinaczenie najprawdopodobniej powieli inny Autor, który zacytuje publikację naszego autorstwa.

Ile korekt potrzebuje mój tekst naukowy?

Wiele osób, zlecając korektę, prosi o wskazanie tzw. optymalnej liczby czytań. Część Autorów intuicyjnie czuje, że ich dzieło będzie potrzebowało co najmniej dwóch korekt. Jeszcze inni, znając swój warsztat pisarski, decydują się od razu na wariant rekomendowany – dwa czytania (korekta podwójna).

Uczciwy korektor po pierwszym czytaniu (pierwszej korekcie) doradzi, czy drugie czytanie jest konieczne. Faktycznie, bardzo rzadko – ale jednak – otrzymujemy do korekty teksty wymagające jedynie niewielkich zmian, a więc takich, które z powodzeniem wyeliminuje pojedyncze czytanie.

Jeżeli przedmiotem korekty jest utwór przeznaczony do wydania (dystrybucji na rynku), trzeba mieć świadomość, że na pliku po korekcie/korektach pracują inne osoby (np. składacz, grafik). Jeżeli przed składem miały miejsce dwa czytania (dwie korekty), to warto rozważyć zlecenia korekty utworu po składzie. Ponadto wielu korektorów w umowach na korektę tekstu podkreśla, że zezwala na umieszczenie swoich danych personalnych w utworze pod warunkiem wykonania rewizji wydawniczej (czyli odczytania tekstu po składzie – przed skierowaniem plików produkcyjnych do drukarni). Jest to zupełnie naturalne – jeżeli na etapie składu do tekstu wprowadzono nowe błędy, usterki te będą identyfikowane z osobą korektora, a nie składacza.

Może się okazać, że utwór naukowy będzie potrzebował większej liczby czytań. W praktyce harmonogram czytań (korekt) może wyglądać następująco:

  1. Pierwsze czytanie na pliku autorskim.
  2. Drugie czytanie po wprowadzeniu przez autora zmian zasugerowanych przez korektora na etapie pierwszego czytania.
  3. Trzecie czytanie po wprowadzeniu przez autora zmian wskazanych przez korektora na etapie drugiego czytania i przed składem.
  4. Czwarte czytanie po składzie i przed wysłaniem plików produkcyjnych do drukarni.

Uwaga: każda korekta autorska pomiędzy ww. czytaniami wymaga co najmniej rewizji (prześledzenia przez korektora zmian wprowadzonych przez autora).

Korekta tekstu – ważny etap w procesie wydawniczym

Po ukończeniu procesu twórczego (np. napisaniu książki) uwaga Autora powinna skupić się na korekcie tekstu. W związku z tym, że własnych błędów z reguły się nie dostrzega warto przemyśleć możliwość zlecenia korekty na zewnątrz.

 

Rezerwacja czasu na dokładną korektę

Co jakiś czas kontaktują się z nami autorzy, którzy pragną zlecić wykonanie korekty, ale na etapie wstępnej rozmowy informują, że już umówili kolejne osoby do pracy nad tekstem, tj. te docelowo zaangażowane w kolejne etapy procesu wydawniczego, czyli: grafika, składacza, statystyka itd., i zależy im na… szybkiej korekcie.

 

Szybka korekta tekstu – co Ci przyniesie?

Korygowanie tekstu pod presją czasu nie jest dobrym pomysłem. Wielu autorów, w szczególności początkujących, w ogóle nie posiada wiedzy na temat czasochłonności korektury tekstu. Po pierwszym czytaniu nierzadko osoby te są zaskoczone skalą poprawionych błędów i koniecznością dalszej pracy nad tekstem (przed skierowaniem tekstu do korekty były przekonane, że ukończyły proces twórczy), co oczywiście wymaga czasu. To, ile czasu będziesz potrzebować na zaakceptowanie zmian zależy od skali wprowadzonych przez korektora poprawek. Dlatego składacza czy grafika warto „umawiać” dopiero po zrealizowaniu pełnej korekty tekstu, czyli po profesjonalnym przygotowaniu materiału do kolejnych prac wydawniczych.

Korekta korekty – rekorekta

O wadliwie wykonanej korekcie tekstu przez inny podmiot najczęściej informujemy autora na etapie składu (korekta.pro oferuje również usługę składu tekstu). Zdarza się, że realizujemy skład tekstu uprzednio skorygowanego przez firmę zewnętrzną i nierzadko okazuje się, że tekst zawiera błędy. Wskazane jest, żeby korektę i skład wykonała ta sama osoba (firma). Stąd w ofertach wielu firm korektorskich i zajmujących się opracowaniem graficznym można znaleźć wzmiankę, że skład publikacji może być zrealizowany, pod warunkiem że ten sam podmiot wykona korektę. Wadliwie wprowadzona korekta sprzyja uchybieniom na etapie składu. Pojawia się tutaj jeszcze inny problem. Jeżeli składacz nie jest jednocześnie korektorem, istnieje ryzyko, że do tekstu wprowadzi nowe błędy. Niekiedy zdarza się, że autor tekstu zleca wyrobienie korekty (czyli wprowadzenie do tekstu wszystkich zmian zasugerowanych przez korektora) firmie zewnętrznej – ta ostatnia może więc realizować zarówno korektę (w zakresie jej wyrobienia), jak i skład tekstu. Stąd Autor tekstu powinien kontrolować prace tego podmiotu – przed składem wskazane jest sprawdzenie, czy wyrobiono korektę. Sprawdzenie to polega na porównaniu pliku otrzymanego od korektora (np. plik Word) z plikiem po wyrobieniu korekty otrzymanym od podmiotu, z którym autor współpracuje (np. plik PDF wyeksportowany z programu Adobe InDesign).

Zanim przystąpisz do pisania książki…

Oczytaj się w typie literatury, którą chcesz tworzyć. Jeżeli marzysz o napisaniu książki kucharskiej, zapoznaj się z tym typem książki przed przystąpieniem do procesu twórczego. Wydaje się to racjonalne i logiczne, ale wiele osób – co wnioskujemy m.in. w wyniku analizy plików przesyłanych do korekty – inicjuje proces twórczy „na ślepo”. Na przykład redaguje książkę kucharską, nie mając pojęcia na temat tego, jak taka książka powinna wyglądać. Mowa tu nie tylko o istocie – treści – w tym przypadku przepisach, ale raczej o: strukturze (układ, kompozycja), oprawie graficznej (np. zasady wykorzystywania fotografii kulinarnej), językowych wyznacznikach przepisu kulinarnego, adresatach książki itp. Wiedza merytoryczna w danej tematyce to podstawa – truizmem jest stwierdzenie, że trzeba być specjalistą, żeby kształcić specjalistów, ale bez znajomości innych zasad tworzenia (redagowania) danego typu literatury Twoje dzieło nie będzie kompletne, co może spowodować, że nie „podbije” rynku wydawniczego, a Ty z pewnością nie napiszesz kolejnego utworu.

Korekta tekstu po opracowaniu graficznym i składzie

Proces wydawniczy składa się z kilku etapów. Opracowanie graficzne książki to jedna z końcowych faz prac wydawniczych. Poprzedzają ją m.in. korekta merytoryczna, językowa, stylistyczna i inne. Nad tekstem w ramach procesu wydawniczego pracuje co najmniej kilka osób (np. redaktor, korektor, składacz, grafik, recenzent i inni). W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera tzw. korekta po składzie i opracowaniu graficznym – mająca charakter ponownego pełnego czytania lub rewizji wydawniczej. Zdarza się, że grafik, przygotowujący oprawę graficzną książki i jednocześnie dokonujący składu publikacji, na etapie realizowanych przez siebie prac popełnia błędy. Mogą one mieć m.in. następującą postać:

  1. Śródtytuł w spisie treści zapisano małą literą, podczas gdy w tekście głównym zastosowano wielką literę.
  2. Grafik/składacz niewłaściwie wyodrębnił punktory (sytuacja ta może dotyczyć: poszczególnych akapitów, wstawienia np. punktorów w formie kropek zamiast cyfr arabskich).
  3. Grafik wadliwie przerysował element graficzny z pliku korekty (przejawia się to np. w: literówkach, zmniejszeniu pola tekstowego w schemacie blokowym, co skutkuje „ukryciem” części tekstu, braku rozróżnienia wyglądu tabel i elementów graficznych – tożsamy układ dla ujęcia tabelarycznego i graficznego).
  4. Grafik/składacz zmienił kolor czcionki tytułu i źródła pod elementem graficznym (np. element graficzny przygotowano przy wykorzystaniu koloru zielonego i podpisy pod elementem graficznym – w formie tytułu i źródła – również zapisano czcionką w kolorze zielonym).
  5. Żywa pagina zawiera informacje niezgodne z tytułem i zawartością książki.
  6. Grafik/składacz przełamał wiersz w niewłaściwym miejscu.
  7. Grafik/składacz na etapie prowadzonych prac wprowadził podwójne spacje lub usunął spację np. przed półpauzą.

Rewizja wydawnicza (w formie pełnego czytania lub przynajmniej przeglądu) pozwala na zidentyfikowanie między innymi ww. błędów pracy grafika i/lub składacza.

Książka po korekcie… z błędami

Sytuacja, gdy w wydanym dziele znajdujemy mniejsze lub większe błędy zdarza się dość często. Przyczyn tego stanu rzeczy jest co najmniej kilka.

 

  • Wykonano pojedynczą korektę

Wiele osób dziwi fakt, że pojedyncza korekta tekstu nie jest wystarczająca i sugeruje się wykonanie kolejnych korekt. Jeżeli poprzestaniemy tylko na jednej korekcie i podejmiemy dalsze prace nad naszym dziełem, w konsekwencji czego w jakiś sposób wpłyniemy na poddane już korekcie treści, istnieje wysokie ryzyko popełnienia błędów (np. językowych, stylistycznych, merytorycznych, technicznych i innych). Ponadto wielu korektorów deklaruje, że nie jest w stanie wyeliminować wszystkich błędów w trakcie pierwszego czytania (pierwszej korekty publikacji).

 

  • Autor po ostatecznej korekcie wprowadził zmiany w tekście

Jeżeli na wykonanie korekty zawarto umowę, warto w niej zaznaczyć, czy autor może wprowadzać zmiany w tekście poprawionym przez korektora (w przypadku, gdy nazwisko korektora planuje się uwzględnić na stronie redakcyjnej książki). Jeżeli korektor podpisuje się pod korektą tekstu własnym imieniem i nazwiskiem, autor nie powinien wprowadzać do skorygowanego przez korektora tekstu żadnych zmian. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy korektor wykonał pracę, a po korekcie autor dodał – bez wiedzy korektora – fragment tekstu, którego korektor nie skorygował. Sytuacja taka zwiększa oczywiście ryzyko błędów w tekście po korekcie.

 

  • Korektę wykonano samodzielnie

Warto wykonać samodzielną korektę po zakończeniu procesu twórczego (np. napisaniu książki). Jednocześnie należy pamiętać, że często nie widzimy własnych błędów lub dostrzegamy je dopiero, gdy do tekstu powrócimy np. po miesiącu. Dlatego warto oddać dzieło do korekty zewnętrznej.

 

  • Korektę wykonało kilka osób

Zdarza się, że korektę tekstu realizuje kilka osób. Autor może nie mieć na to żadnego wpływu, chyba że w umowie na korektę tekstu wyraźnie wskazano, że korektor ma wykonać usługę korektorską samodzielnie. Jeżeli w prace nad korektą zaangażowano kilka osób, istnieje ryzyko, że posiadają one odmienne doświadczenie korektorskie (w tym kompetencje). W efekcie korekta tekstu może być przygotowana na różnym poziomie. Z części treści błędy zostaną wyeliminowane całkowicie, w innych fragmentach mogą pojawić się drobne usterki. Nie jest to oczywiście reguła, jednak wydaje się, że najefektywniejsza korekta to ta realizowane przez jedną osobę. Usługi korektorskie mogą być realizowane również zespołowo. Każdy członek zespołu korektorskiego może odpowiadać za inny typ korekty (językową, stylistyczną, merytoryczną). W konsekwencji każdy z nich czyta cały tekst i wprowadza stosowne zmiany.

 

  • Do druku przekazano niewłaściwe pliki

Najczęstszą przyczyną przekazania niewłaściwych plików do druku jest nieodpowiednie ich opisanie. Ryzyko wysłania do druku plików nieaktualnych wzrasta, gdy wykonano kilka korekt i rewizji wydawniczych. Ryzyko wprowadzenie na rynek książki z błędami maleje, gdy wykonano i sprawdzono wydruk testowy publikacji.

 

Uwagi recenzenta a korekta tekstu

Wielu autorów stawia sobie pytanie: kiedy wysłać tekst do korekty językowej lub merytorycznej? Pytanie to nie jest do końca właściwie sformułowane, ponieważ tekst potrzebuje korekty przed skierowaniem go do recenzji i po niej (jeżeli skala uwag do rozpatrzenia i zmian do wprowadzenia jest znaczna). Bez wątpienia wysłanie do recenzji tekstu (książki, artykułu naukowego, pracy doktorskiej) dopracowanego pod względem językowym, stylistycznym, merytorycznym (a więc po korektach: językowej, stylistycznej, merytorycznej…) zwiększa szansę na pozytywną recenzję. Po pozytywnej recenzji może się okazać, że tekst wymaga ponownej korekty. Jeżeli autor wprowadził w pracy znaczne modyfikacje, istnieje duże ryzyko, że popełnił typowe dla siebie błędy. Stąd sugerujemy tekst pozytywnie zaopiniowany przez redakcję (np. czasopisma) i po recenzji wysłać do ponownej korekty (lub przynajmniej rewizji, jeżeli skala zmian jest niewielka). Warto pamiętać, że redakcja, która przyjęła materiał do wydania wykona z pewnością własną korektę. Wynika z tego, że zlecenie korekty „prywatnie” nie jest konieczne, jednak może być istotnym czynnikiem przemawiającym za przyjęciem danego dzieła do druku.

Wycena korekty. Stawka zmienna czy stała?

Z analizy ofert korektorów wynika, że ceny za korektę strony tekstu są stale lub zmienne. O cenach stałych mówimy w sytuacji upublicznienia cennika usług (np. na stronie internetowej). Stawka za korektę jest w tym przypadku stała i nie zależy od skali błędów. Stawka zmienna wiąże się z wyceną usługi korektorskiej. W tym wariancie cenę za usługę korektorską poznamy dopiero po przeanalizowaniu materiału przez korektora. Z punktu widzenia klienta stała stawka za korektę strony tekstu jest rozwiązaniem lepszym. Klient poszukujący korektora, przeglądając informacje dotyczące dostępnych usług korektorskich (np. prezentowane na stronie internetowej, wizytówce, w ogłoszeniach), pragnie uzyskać informację zwrotną w możliwie najkrótszym czasie. Potrzebę tę może zrealizować, gdy udostępniono konkretny cennik. W krótkim czasie może przekalkulować koszt realizacji zlecenia, co pozwala mu podjąć decyzję dotyczącą wyboru konkretnej osoby lub firmy do współpracy. Korektor, który udostępnia cennik usług ma świadomość, że materiał przesłany do korekty może wymagać większego lub mniejszego zaangażowania korektora. Zatem liczy się z tym, że być może korekcie będzie podlegała treść każdego wiersza lub co piąta strona. Ponadto większość korektorów przyjmuje do korekty materiał, z którym się uprzednio zapoznali.  Decydując się na świadczenie usług korektorskich w ramach stałego cennika, korektor powinien mieć świadomość ryzyka jego niedoszacowania.

error: Content is protected !!