Jak przygotować zapytanie ofertowe na korektę publikacji?

Wiadomość e-mail uwzględniająca zapytanie ofertowe dotyczące przygotowania korekty i/lub redakcji z reguły przesyłana jest przez osobę zainteresowaną wykonaniem usługi na skrzynki kilkunastu firm, co wskazuje, że dany podmiot rozpoznaje rynek.

Poniżej wskazano błędy w tego rodzaju zapytaniach, których znajomość może przydać się osobom odpowiedzialnym za ich przygotowanie, i być może po lekturze niniejszego wpisu będą już wiedziały, dlaczego żadna firma nie złożyła swojej oferty.

Po pierwsze, kontaktując się z daną firmą, warto zapoznać się z warunkami współpracy, które stawia. W wielu przypadkach podmioty świadczące usługi korektorskie na swojej stronie internetowej szczegółowo wskazują, jakie informacje są niezbędne celem przygotowania wyceny usługi. Rozumiemy jednak, że skoro dany podmiot wysyła zapytanie ofertowe, to nie ma czasu na wnikliwą lekturę treści prezentowanych na stronie danej firmy. Oferentowi nie pozostaje zatem nic innego, jak przekopiowanie do formularza ofertowego treści swojej oferty.

 

Tytuł zamówienia

W tej części zapytania ofertowego należy podać typ i tytuł publikacji wymagającej korektury. Na rynku usługi świadczą m.in. korektorzy specjalizujący się tylko w określonej tematyce i konkretnych typach publikacji.

 

Objętość publikacji lub udostępnienie materiału do wglądu

Jest to szczególnie ważny parametr pozwalający na prawidłową i najbardziej zbliżoną do końcowej wycenę. Nie zawsze na etapie rozpoznawania rynku składający zapytanie może udostępnić korektorowi utwór wymagający korekty. Jeżeli nie ma takiej możliwości, powinien podać dokładną objętość publikacji, tj. liczbę znaków ze spacjami (wliczając w to przypisy dolne) oraz objętość elementów graficznych podlegających korekcie. Niekiedy w zapytaniach ofertowych pojawia się enigmatyczna informacja: liczba znaków ze spacjami wynosi np. 600 000 plus przypisy i grafiki. Problem w tym, że przypisy również mogą wygenerować 600 000 znaków, czyli w sumie publikacja nie składa się z 600 000 znaków, a z 1 200 000 znaków, co ma ogromne znaczenie dla wyceny korekty publikacji. Korekta powinna objąć również przypisy, więc korektor powinien je odczytać.

Wielu korektorów w swojej ofercie operuje pojęciem tzw. strony znormalizowanej. Przyjmuje się, że strona znormalizowana (w przypadku tekstu) to 1 800 znaków ze spacjami. Osoby składające zapytanie bardzo często nie podają w zapytaniu ofertowym liczby stron znormalizowanych. Wskazują liczbę stron, którą widzą aktualnie w swoim dokumencie (najczęściej Microsoft Word). Warto pamiętać, że na jednej stronie dokumentu Microsoft Word może znaleźć się różna liczba znaków (zależy ona m.in. od typu i rozmiaru czcionki, szerokości marginesów, wielkości nagłówków, interlinii, obecności elementów graficznych i in.).

 

Czas realizacji

W zapytaniach ofertowych nierzadko za krótszy czas realizacji zlecenia oferent otrzymuje dodatkowe punkty. Warto pamiętać, że szybciej nie zawsze oznacza lepiej, choć istnieją oczywiście firmy zatrudniające zespoły korektorskie, które w ciągu 3 dni potrafią poprawić kilkaset stron.

 

Pojedyncza korekta

Stoimy na stanowisku, że nie wydaje się żadnego utworu (np. książki) po jednokrotnym czytaniu (czyli pojedynczej korekcie). Więcej informacji na ten temat można znaleźć we wpisie pt. Ile korekt potrzebuje mój tekst naukowy?

Uwzględnianie w zapytaniu ofertowym informacji o pojedynczej korekcie może zniechęcić korektora do przygotowania oferty. Niewielu korektorów weźmie na siebie odpowiedzialność za korektę utworu po jednokrotnym odczytaniu tekstu (tym bardziej, że przecież po korekcie tekst przechodzi „przez ręce” innych osób, a to zawsze generuje ryzyko wprowadzenia nowych błędów).

 

Rozliczenie zlecenia, kary umowne, podpisanie umowy

Niekiedy w zapytaniach ofertowych widnieją informacje dotyczące płatności i ewentualnych kar za np. niedotrzymanie terminu. Potencjalnych oferentów szczególnie mogą zniechęcić do współpracy odległe terminy płatności. Przykładowo osoba składająca zapytanie wskazuje w zapytaniu ofertowym, że wymaga wykonania korekty w terminie 5 dni a rozliczenie za wykonanie korekty będzie miało miejsce… do 45 dni od dnia odebrania zlecenia.

Kwestia podpisania umowy powinna być szczegółowo opisana, w tym z podaniem terminów i formy jej zawarcia. Niewielu korektorów może sobie pozwolić na swego rodzaju „zarezerwowanie” terminu na podpisanie „niepewnej” umowy na korektę.

Warto również przemyśleć zapis typu: wykonawca zobowiązuje się do podpisania umowy w terminie i miejscu wskazanym przez zamawiającego. Nie każdy korektor ma możliwość stawienia się na drugim końcu Polski w dniu wskazanym przez zamawiającego (a ten zapis wskazuje wymóg tego rodzaju dyspozycyjności).

 

Złożono zapytanie ofertowe na nieodpowiednią usługę

Zdarza się, że osoba zainteresowana współpracą składa zapytanie dotyczące wykonania niewłaściwej usługi. Wydaje się jej, że tekst wymaga korekty i redakcji, jednocześnie nie chce (lub nie może) przesłać tekstu do przeglądu na etapie rozpoznawania przez nią rynku. Po wybraniu danej firmy i udostępnieniu jej tekstu okazuje się, że firma nie zrealizuje korekty i redakcji, ponieważ utwór przygotowali np. obcokrajowcy a tekst w większości napisany jest „łamaną polszczyzną”, i w pierwszej kolejności wymaga tłumaczenia oraz przeredagowania. To ostatnie najczęściej generuje większy koszt niż korekta i/lub redakcja.

Stąd tak ważne jest, żeby osoby, które redagują zapytanie ofertowe, miały wiedzę na temat tego, jakie informacje należy w takim materiale uwzględnić. Dobrze przygotowane zapytanie ofertowe usprawni komunikację miedzy stronami i pozwoli na zaoszczędzenie czasu, którym dysponuje zamawiający i potencjalny wykonawca.

Korekta i redakcja przypisów oraz bibliografii

Od każdej pracy naukowej przygotowanej na dobrym poziomie edycyjnym i merytorycznym wymaga się, aby była zredagowana w sposób rzetelny i zgodnie z obowiązującymi standardami. Problem redagowania i korekty przypisów oraz bibliografii w tekście naukowym można rozważyć z kilku perspektyw.

 

Zapis imion i nazwisk

Wielu Autorów w zapisie imion i nazwisk obcego pochodzenia pomija znaki diakrytyczne stosowane w innym alfabecie niż polski. Co ciekawe, często w przypisach i bibliografii stosują zapis danej publikacji wiernie przekopiowany ze stron internetowych, nie sprawdzając poprawności zapisu np. nazwiska czy tytułu publikacji. Unikajmy tego rodzaju błędów. Nie zapisujmy też nazwisk (szczególnie niepolskich) z pamięci. Zapewne jako Autor nie chciałbyś Czytelniku, żeby inne osoby, cytując Twoje publikacje, „przekręcały” Twoje nazwisko. Utrudnia to zidentyfikowanie Autora i jest po prostu niegrzeczne. Błąd tego typu może budzić zażenowanie, podobne do tego, które odczuwasz, gdy zwracasz się do danej osoby osobiście i nieświadomie zmieniasz jej nazwisko.

Przykład

Zapis nieprawidłowy

Kiris, H.M., Parti Sisteminde Kutuplasma ve Turk Ornegi, „Amme Idaresi Dergi” 2011, 44, s. 33.

Zapis prawidłowy

Kiriş H.M., Parti Sisteminde Kutuplaşma ve Türk Parti Sistemi Örneği, „Amme İdaresi Dergisi” 2011, 44, s. 33.

 

Brak wiedzy na temat płci autora cytowanego tekstu

W wielu opracowaniach naukowych w przypisach i bibliografii umieszcza się tylko inicjał imienia. Ponadto w bazach bibliograficznych czy księgarniach internetowych również często spotykamy się jedynie z inicjałem imienia. W przypadku imion polskich, inaczej niż w odniesieniu do imion zagranicznych, łatwiej jest odnaleźć informację na temat pełnego imienia. Warto to czynić, ponieważ nazwiska męskie i żeńskie często odmienia się inaczej. Ponadto trzeba nazwisko autora przepisać dokładnie, nie pomijając przy tym żadnej litery.

 

Przykład 1

Autor: Jan Kukuła (nazwisko prawidłowe).

Autor tekstu odczytał nazwisko niedokładnie i wpisał w przypisie Jan Kukła. W rezultacie w przypisie widnieje zapis: pod redakcją J. Kukły zamiast J. Kukuły.

 

Przykład 2

Autor: Anna Nowak.

Tytuł publikacji w źródle opisano wyłącznie inicjałem imienia i nazwiskiem (A. Nowak). Autor tekstu doszedł do mylnego wniosku, że autorem cytowanej publikacji jest mężczyzna. W przypisach prace pod redakcją Autor zapisuje w konwencji „praca zbiorowa pod redakcją XYZ”, w rezultacie zastosował zapis: praca zbiorowa pod redakcją A. Nowaka zamiast A. Nowak.

 

Pomijanie i łączenie różnych informacji w opisie bibliograficznym

Autorzy nie biorą pod uwagę rozmaitych elementów opisu bibliograficznego. Niekiedy te wyłączenia są uprawnione, np. zezwala na to dany standard edycyjny. Do najczęściej „gubionych” fragmentów należy zaliczyć:

  1. Brak wskazania innych autorów (jest to niekiedy dopuszczalne, jeżeli zastosujemy odpowiedni opis np. i in., et al.).
  2. Pomijanie wyrazów składających się na tytuł dzieła.
  3. Nieodróżnianie numeru czasopisma od numerem tomu.
  4. Zapis pewnej części tytułu wielkimi literami (gdy nie ma to uzasadnienia) – szczególnie w wypadku publikacji obcojęzycznych.
  5. Brak numerów stron lub błędne ich przywołanie (ewidentnie widać, że Autor cytuje publikację, z której nie korzystał przy redagowaniu własnego utworu).
  6. Łączenie skrótów zapisanych w różnych językach a używanych w opisach bibliograficznych dla odesłania Czytelnika do uprzednio cytowanych w danej pracy pozycji (brak konsekwencji, np. tamże i op. cit. – powinno być tamże i dz. cyt. lub wyd. cyt., jeżeli wybrano zapis skrótów w języku polskim).
  7. Różne sposoby zapisywania dostępu (otwarcia) strony internetowej, łączenie wariantów zapisu. W jednej pracy pojawiają się przykładowo następujące, różne zapisy: dostęp z dnia 01.01.20 (na marginesie zero w dniu miesiąca powinno zostać pominięte), dostęp: 1.01.20, dostęp: 1.01.2020, dostęp: 1.01.2020 r., pobrano w dn. 1.01.2020 roku czy dostęp 1 stycznia 2021 roku.

Autor, recenzent, promotor, korektor – kto powinien poprawić błędy w przypisach i bibliografii?

O prawidłowy opis bibliograficzny cytowanych prac powinien zadbać przede wszystkim Autor. Promotor czy recenzent z pewnością zwrócą Autorowi tekstu uwagę na błędy w zapisie nazwisk czy tytułów (jest to szczególne pole do uwag krytycznych w recenzjach prac naukowych typu rozprawa doktorska czy habilitacyjna), ale najprawdopodobniej jedynie w zakresie znanych im tytułów. Trudno oczekiwać od tych osób, żeby sprawdzały poprawność zapisu wszystkich cytowanych publikacji (np. w obszernych pracach naukowych w tekście może być podanych kilkaset przypisów). Zakres korekty utworu z kolei powinna wyznaczać umowa zawarta z Autorem. Trzeba liczyć się z tym, że w przypadku szczegółowej korekty przypisów i opisu bibliograficznego koszt wykonania korekty będzie wyższy. Sprawdzenie poprawności zapisu cytowanych prac jest procesem szczególnie czasochłonnym.

Opisujmy w przypisach i bibliografii publikacje naukowe w sposób dokładny i odpowiedzialny. Jeżeli chcemy, żeby nasze rozprawy naukowe cieszyły się zainteresowaniem (i były cytowane), dołóżmy wszelkich starań, żeby nie wprowadzać do tekstów naukowych m.in. błędów wskazanych wyżej. Miejmy świadomość, że popełnione przez nas przeinaczenie najprawdopodobniej powieli inny Autor, który zacytuje publikację naszego autorstwa.

Korekta książki. Czy warto dopłacić za redakcję?

Dlaczego korekcie książki powinna towarzyszyć redakcja?

Korekta.pro nie wykonuje samych korekt książek. Nie wyobrażamy sobie pracy korektorskiej na tekście z błędami merytorycznymi, z usterkami cytowania, brakami w opisach bibliograficznych źródeł. Korektę powinna poprzedzać redakcja, ewentualnie pierwszą korektę można wykonać równolegle z redakcją. Pominięcie etapu redakcji może w przypadku prac naukowych skutkować tym, że po samej korekcie tekst uzyska negatywną recenzję naukową z powodu istotnych usterek merytorycznych. Jeżeli autor pracy chciałby tekst poprawić i skierować do innego wydawnictwa, musi się liczyć z koniecznością poniesienia dodatkowych opłat wynikających z ponownej korekty książki (po pierwszej korekcie autor ingerował w tekst, wymaga on więc ponownej korekty). Najlepiej, gdy po złożeniu tekstu, zostanie on sprawdzony w pierwszej kolejności przez redaktora i dalej korektora (zdarza się, że jest to ta sama osoba).

 

Cena korekty i redakcji książki

Naturalnie koszt usługi korektorskiej jest niższy niż usługi redakcyjno-korektorskiej. Różnica polega na tym, że w drugim przypadku osoba pracująca z tekstem nie koncentruje się wyłącznie na usunięciu błędów językowych czy stylistycznych, ale również merytorycznych. Można się spotkać z opiniami, że korekta tekstu to wyłącznie praca z interpunkcją. I rzeczywiście, w wielu przypadkach tak jest. Jeżeli to możliwe, warto w trakcie pierwszej korekty wykonać redakcję książki. Redaktor/korektor może  pracę podzielić na etapy. W pierwszej kolejności wykona redakcję książki (pierwsze czytanie w ramach redakcji), dalej po skonsultowaniu zmian z autorem wykona korektę książki (pierwsze czytanie w ramach korekty). Schemat ten z reguły powtarza się jeszcze co najmniej raz, aż do uzyskania satysfakcjonujących efektów.

 

Korekta książki zlecona i w ramach procesu wydawniczego

Otrzymujemy zróżnicowany materiał do korekty. Są to m.in. książki, które docelowo mają stanowić propozycję wydawniczą – dzieła planowane do złożenia w wybranym wydawnictwie lub które autorzy planują wydać własnym sumptem. Jedne i drugie wymagają redakcji oraz korekty. W przypadku uzyskania pozytywnej decyzji dotyczącej możliwości uwzględnienia książki w planie wydawniczym wybranego wydawnictwa to z reguły oficyna realizuje proces redakcji i korekty. Istnieją jednak wydawnictwa, które rozpatrują tylko dopracowany redakcyjnie i językowo materiał. Niektóre z nich szukają we wspomnianym rozwiązaniu oszczędności – warto pamiętać, że redakcja i korekta to relatywnie kosztowne etapy procesu wydawniczego. Ponadto istnieje duże prawdopodobieństwo, że redaktor rozpatrujący dopracowany redakcyjnie i językowo manuskrypt będzie bardziej przychylny autorowi. Zatem zlecenie redakcji i korekty książki przed złożeniem manuskryptu w wydawnictwie jest czynnością niezbędną dla zwiększenia prawdopodobieństwa wydania książki.

Redakcja i korekta dzieła współautorskiego oraz wieloautorskiego

Czym jest publikacja współautorska i wieloautorska?

 

Teksty współautorskie

Z publikacją współautorską mamy do czynienia, gdy dzieło przygotowały co najmniej dwie osoby. Najczęściej imiona i nazwiska autorów widnieją na okładce książki lub nad tytułem artykułu opublikowanego w czasopiśmie a poszczególnym rozdziałom czy częściom dzieła nie przypisano autorów (np. w spisie treści przy tytułach rozdziałów lub w nagłówkach będących śródtytułami w przypadku artykułów naukowych). Finalnie każdego z autorów uznaje się za twórcę całego dzieła i każdy z nich powinien pracować nad całym materiałem. Tak to wygląda w teorii. W praktyce z reguły autorzy dzielą się zadaniami do wykonania i każdy z nich odpowiada za opracowanie odrębnego zagadnienia. Przy tym każdy z nich może mieć wpływ na kształt zagadnienia, którego opracowania podjął się współautor. Wiele wydawnictw, przyjmując do druku publikację współautorską, wymaga od zespołu autorskiego złożenia oświadczeń o procentowym udziale w powstanie publikacji. Każdy z autorów powinien być w posiadaniu kompletu oświadczeń. Dokumenty te mogą być przydatne, gdy np. po jakimś czasie od publikacji okaże się, że któryś z autorów, przygotowując opublikowany już materiał, dopuścił się naruszenia praw autorskich (tzw. plagiatu).

 

Teksty (dzieła) wieloautorskie

Najczęściej przez dzieła wieloautorskie rozumie się książki pod redakcją, w których uwzględniono teksty kilku lub kilkunastu osób (część z tych tekstów może być współautorskich). Przykładowo książka wieloautorska może się składać z dziesięciu rozdziałów (każdy z rozdziałów opracowała inna osoba) i posiadać jednego lub dwóch redaktorów.

 

Trudności w redakcji i korekcie tekstu współautorskiego lub dzieła wieloautorskiego

  1. Redaktor lub korektor, do którego trafia tekst współautorski lub wieloautorski pod redakcją musi zmierzyć się z licznymi wyzwaniami. Każdy człowiek posiada swój styl pisania. W przypadku tekstu współautorskiego (np. artykułu naukowego przygotowanego przez trzy osoby) redaktor i korektor, wykonując swoją pracę, muszą dążyć do ujednolicenia jego stylu. Czytelnik nie może odnieść wrażenia, że nad każdym fragmentem publikacji pracowała inna osoba. Ich zadaniem jest również wyeliminowanie lub zasygnalizowanie powtórzeń (które w szczególności zdarzają się w przypadku obszernych publikacji zbiorowych dotyczących wąskiego zagadnienia badawczego).
  2. W trakcie poprawy treści dzieł współ- lub wieloautorskich redaktor i/lub korektor powinien w zakresie sugerowanych korekt komunikować się z jedną osobą będącą członkiem zespołu autorskiego. W przypadku dzieł wieloautorskich jest to najczęściej redaktor danej publikacji. Na marginesie warto nadmienić, że jeżeli książka posiada redaktora, to on powinien odpowiadać za redakcję książki (np. językową, merytoryczną, techniczną). Na zewnątrz powinna być zlecona jedynie korekta. Jednak życie pokazuje, że coraz częściej rolę redaktora publikacji pełni osoba z zewnątrz. Część naukowców, mając świadomość, że większość prac redakcyjnych wykonuje osoba spoza zespołu autorskiego, przy swoim nazwisku wpisuje zawężoną (doprecyzowaną i zgodną z prawdą) funkcję, np. redaktora naukowego. Wielu czytelników jednak nie odróżnia redakcji od redakcji naukowej i, cytując daną publikację w przypisie, nie używa skrótu w postaci (red. nauk.) a (red.), tym samym – często zupełnie nieświadomie – rozpowszechnia informacje niezgodne z prawdą.
  3. Przesyłając do korekty tekst współautorski lub wieloautorski, trzeba mieć świadomość, że redakcja takiego dzieła może pochłonąć nieco więcej czasu niż redakcja i/lub korekta dzieła autorskiego. Wynika to ze wspomnianego już przemieszania stylów pisania, ale także np. z różnego poziomu merytorycznego tekstów składających się na daną publikację wieloautorską lub współautorską. Warto dodać, że np. w przypadku publikacji naukowych poziom merytoryczny dzieła nie jest uwarunkowany wyłącznie posiadanym przez członka zespołu autorskiego stopniem bądź tytułem naukowym. Wydawałoby się, że jeżeli zespół autorski tworzy grono szacownych profesorów ze znacznym dorobkiem naukowym, publikacja powinna prezentować bardzo wysoki poziom merytoryczny. Nie zawsze tak jest. Co więcej, zdarza się, że to studenci przygotowują opracowania niezwykle dojrzałe i dopracowane, a osoby znajdujące się wyżej w „hierarchii naukowej” i z imponującym dorobkiem naukowo-badawczym tworzą teksty bez pierwiastka nowości (autoplagiaty).

Jak długo trwa korekta książki?

Dzień roboczy

W ciągu jednego dnia korektor powinien przeczytać i poprawić ok. 1,5 ark. wyd. (co stanowi średnio 33 strony znormalizowanego maszynopisu, 60 000 znaków ze spacjami, strona 1 800 znaków ze spacjami). Pod uwagę wzięto dzień roboczy (8 h). Są korektorzy, którzy pracują ponad 8 godzin dziennie.

 

Przykład – możliwości korekta.pro

Do korekty przesłano tekst o objętości 240 000 znaków ze spacjami (na objętość materiału przesłanego do korekty składają się również elementy graficzne, czytaj: Jak obliczyć objętość tekstu do korekty z uwzględnieniem elementów graficznych?).

Arkusz wydawniczy to 40 000 znaków ze spacjami.

Obliczenia: 240 000 (liczba znaków ze spacjami materiału do korekty) : 40 000 (jeden arkusz wydawniczy) = 6 arkuszy wydawniczych.

Na redakcję i korektę potrzebujemy minimum 4 dni.

Druga korekta jest z reguły mniej czasochłonna, ponieważ korektor zna już materiał a skala błędów do poprawienia jest mniejsza. Nie jest tak jednak w każdym przypadku. Jeżeli w trakcie pierwszej korekty dokonano wiele zmian, drugie czytanie i korekta mogą trwać również co najmniej 4 dni.

Czas realizacji ustalany jest indywidualnie, po zapoznaniu się z materiałem do korekty.

Na czym polega korekta tekstu?

Redakcja i korekta tekstu. Razem czy osobno?

Na korektę tekstu składa się czytanie oraz redakcja i korekta. Granica pomiędzy redakcją i korektą jest płynna, ponieważ w dużej mierze zależy od skali samej korekty. Korekta.pro nie oddziela korekty od redakcji i traktuje te etapy pracy z tekstem nierozłącznie – równocześnie poprawiamy błędy językowe i merytoryczne (te drugie w granicy kompetencji korektora lub eksperta, z którym współpracuje korektor). Pierwsze czytanie często określa się mianem redakcji. Podczas tego etapu prac dokonuje się poprawy błędów językowych i merytorycznych. Drugie czytanie (określane również jako korekta właściwa czy główna) wykonuje się po akceptacji i wprowadzeniu przez Autora zmian sugerowanych przez korektora. Dwie pierwsze redakcje (korekty) wykonuje się najczęściej w dokumencie Microsoft Word w trybie śledzenia zmian. W przypadku materiałów przeznaczonych do wydania (np. książki, monografie, materiały reklamowe itp.) trzecie czytanie realizowane jest po składzie (w pliku PDF).

 

Jak pracuje korektor?

Obecnie korekty wykonuje się głównie na komputerze. Część korektorów w ogóle nie drukuje tekstu. Pierwsze i kolejne czytanie oraz korekty realizuje przy użyciu komputera. Inni pierwsze czytanie przeprowadzają na wydrukowanym tekście a następnie zmiany wprowadzają np. w dokument Microsoft Word. Sposób pracy zależy od korektora i jego preferencji. Ponadto wiele osób nie widzi wszystkich błędów w dokumencie elektronicznym, dostrzega je jednak na wydruku.

 

Praca autora tekstu z korektorem i redaktorem

Skala zaangażowania autora tekstu w pracę z redaktorem i korektorem jest różna i zależy od tego, ile korekt tekstu przewidujemy. Na pierwszym etapie współpracy rola autor tekstu sprowadza się do przygotowania materiału do korekty i przekazania go korektorowi (łącznie z ewentualnymi uwagami oraz wytycznymi). Na tym etapie z reguły podpisywana jest również umowa na korektę, w której zleceniobiorca zobowiązuje się m.in. do zachowania poufności i nierozpowszechniania przekazanego do korekty materiału.

Jeżeli strony umówiły się wyłącznie na jedną korektę, po realizacji zamówienia autor otrzymuje plik po korekcie i z podglądem wprowadzonych zmian. Na tym współpraca między stronami się kończy i bardzo często okazuje się, że tekst w dalszym ciągu zawiera błędy. Jedna korekta może być więc niewystarczająca. Podczas pierwszej korekty, korektor wykryje ok. 70-80% błędów. Co więcej, po pierwszej korekcie autor wprowadzi do tekstu liczne modyfikacje (również merytoryczne) sugerowane przez korektora i wskazane w pierwszej korekcie, co sprzyja popełnieniu kolejnych błędów. Z tych względów zalecana jest również druga korekta.

Jeżeli strony umówiły się na drugą i kolejną korektę, po wprowadzeniu przez autora zmian sugerowanych przez redaktora i korektora w pierwszej korekcie, korektor wykonuje kolejne czytanie i wprowadza stosowne modyfikacje. Strony powinny pracować na jednym pliku w trybie śledzenia zmian, który pozwala na prześledzenie wszystkich modyfikacji  wprowadzonych w tekście.  Szczególnie użyteczne jest wstawianie tzw. komentarzy na marginesach, w których zaznacza się uwagi i wątpliwości dotyczące danych fragmentów tekstu.

Tempo prac obu stron uzależnione jest od harmonogramu wydawniczego i zapisów w umowie.

error: Content is protected !!