Książka po korekcie… z błędami

Sytuacja, gdy w wydanym dziele znajdujemy mniejsze lub większe błędy zdarza się dość często. Przyczyn tego stanu rzeczy jest co najmniej kilka.

 

  • Wykonano pojedynczą korektę

Wiele osób dziwi fakt, że jedna korekta tekstu nie jest wystarczająca i sugeruje się wykonanie kolejnych korekt. Jeżeli poprzestaniemy tylko na jednej korekcie i podejmiemy dalsze prace nad naszym dziełem, w konsekwencji czego w jakiś sposób wpłyniemy na poddane już korekcie treści, istnieje wysokie ryzyko popełnienia błędów (np. językowych, stylistycznych, merytorycznych, technicznych i innych). Ponadto wielu korektorów deklaruje, że nie jest w stanie wyeliminować wszystkich błędów w trakcie pierwszego czytania (pierwszej korekty publikacji).

 

  • Autor po ostatecznej korekcie wprowadził zmiany w tekście

Jeżeli na wykonanie korekty zawarto umowę, warto w niej zaznaczyć, czy autor może wprowadzać zmiany w tekście poprawionym przez korektora (w przypadku, gdy nazwisko korektora planuje się uwzględnić na stronie redakcyjnej książki). Jeżeli korektor podpisuje się pod korektą tekstu własnym imieniem i nazwiskiem, autor nie powinien wprowadzać do skorygowanego przez korektora tekstu żadnych zmian. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy korektor wykonał pracę, a po korekcie autor dodał – bez wiedzy korektora – fragment tekstu, którego korektor nie skorygował. Sytuacja taka zwiększa oczywiście ryzyko błędów w tekście po korekcie.

 

  • Korektę wykonano samodzielnie

Warto wykonać samodzielną korektę po zakończeniu procesu twórczego (np. napisaniu książki). Jednocześnie należy pamiętać, że często nie widzimy własnych błędów lub dostrzegamy je dopiero, gdy do tekstu powrócimy np. po miesiącu. Dlatego warto oddać dzieło do korekty zewnętrznej.

 

  • Korektę wykonało kilka osób

Zdarza się, że korektę tekstu realizuje kilka osób. Autor może nie mieć na to żadnego wpływu, chyba że w umowie na korektę tekstu wyraźnie wskazano, że korektor ma wykonać usługę korektorską samodzielnie. Jeżeli w prace nad korektą zaangażowano kilka osób, istnieje ryzyko, że posiadają one odmienne doświadczenie korektorskie (w tym kompetencje). W efekcie korekta tekstu może być przygotowana na różnym poziomie. Z części treści błędy zostaną wyeliminowane całkowicie, w innych fragmentach mogą pojawić się drobne usterki. Nie jest to oczywiście reguła, jednak wydaje się, że najefektywniejsza korekta to ta realizowane przez jedną osobę. Usługi korektorskie mogą być realizowane również zespołowo. Każdy członek zespołu korektorskiego może odpowiadać za inny typ korekty (językową, stylistyczną, merytoryczną). W konsekwencji każdy z nich czyta cały tekst i wprowadza stosowne zmiany.

 

  • Do druku przekazano niewłaściwe pliki

Najczęstszą przyczyną przekazania niewłaściwych plików do druku jest nieodpowiednie ich opisanie. Ryzyko wysłania do druku plików nieaktualnych wzrasta, gdy wykonano kilka korekt i rewizji wydawniczych. Ryzyko wprowadzenie na rynek książki z błędami maleje, gdy wykonano i sprawdzono wydruk testowy publikacji.

 

Uwagi recenzenta a korekta tekstu

Wielu autorów stawia sobie pytanie: kiedy wysłać tekst do korekty językowej lub merytorycznej? Pytanie to nie jest do końca właściwie postawione, ponieważ tekst potrzebuje korekty przed skierowaniem go do recenzji i po niej (jeżeli skala uwag do rozpatrzenia i zmian do wprowadzenia jest znaczna). Bez wątpienia wysłanie do recenzji tekstu (książki, artykułu naukowego, pracy doktorskiej) dopracowanego pod względem językowym, stylistycznym, merytorycznym (a więc po korektach: językowej, stylistycznej, merytorycznej…), zwiększa szansę na pozytywną recenzję. Po pozytywnej recenzji może się okazać, że tekst wymaga ponownej korekty. Jeżeli autor wprowadził w pracy znaczne modyfikacje, istnieje duże ryzyko, że popełnił typowe dla siebie błędy. Stąd sugerujemy tekst pozytywnie zaopiniowany przez redakcję (np. czasopisma) i po recenzji wysłać do ponownej korekty (lub przynajmniej rewizji, jeżeli skala zmian jest niewielka). Warto pamiętać, że redakcja, która przyjęła materiał do wydania wykona z pewnością własną korektę. Wynika z tego, że zlecenie korekty „prywatnie” nie jest konieczne, jednak może być istotnym czynnikiem przemawiającym za przyjęciem danego dzieła do druku.

Wycena korekty. Stawka zmienna czy stała?

Z analizy ofert korektorów wynika, że ceny za korektę strony tekstu są stale lub zmienne. O cenach stałych mówimy w sytuacji upublicznienia cennika usług (np. na stronie internetowej). Stawka za korektę jest w tym przypadku stała i nie zależy od skali błędów. Stawka zmienna wiąże się z wyceną usługi korektorskiej. W tym wariancie cenę za usługę korektorską poznamy dopiero po przeanalizowaniu materiału przez korektora. Z punktu widzenia klienta stała stawka za korektę strony tekstu jest rozwiązaniem lepszym. Klient poszukujący korektora, przeglądając informacje dotyczące dostępnych usług korektorskich (np. prezentowane na stronie internetowej, wizytówce, w ogłoszeniach), pragnie uzyskać informację zwrotną w możliwie najkrótszym czasie. Potrzebę tę może zrealizować, gdy udostępniono konkretny cennik. W krótkim czasie może przekalkulować koszt realizacji zlecenia, co pozwala mu podjąć decyzję dotyczącą wyboru konkretnej osoby lub firmy do współpracy. Korektor, który udostępnia cennik usług ma świadomość, że materiał przesłany do korekty może wymagać większego lub mniejszego zaangażowania korektora. Zatem liczy się z tym, że być może korekcie będzie podlegała treść każdego wiersza lub co piąta strona. Ponadto większość korektorów przyjmuje do korekty materiał, z którym się uprzednio zapoznali.  Decydując się na świadczenie usług korektorskich w ramach stałego cennika, korektor powinien mieć świadomość ryzyka jego niedoszacowania.

Ucz się od redaktora i korektora książki

Interesujący i niepoddający się łatwej interpretacji jest fakt, że wielu autorów nie uczy się na własnych błędach i nie czerpie wiedzy z poprawek czy sugestii  wprowadzonych w tekście przez redaktora i/lub korektora. Sytuacje takie obserwujemy co najmniej w dwóch przypadkach.

  1. Pierwszy przypadek to długofalowa współpraca z autorem. Zdarzają się autorzy, którzy przesyłają do korekty drugą i kolejną książkę, w  której popełniają dokładnie te same błędy, które korektor lub redaktor poprawił na etapie korekty pierwszej książki. Materiał po korekcie warto potraktować jako swego rodzaju szkolenie – oczywiście w ograniczonym zakresie. Warto z niego skorzystać doraźnie, na potrzeby realizowanej współpracy autorsko-korektorskiej lub autorsko-redakcyjnej (w ramach danej książki), ale także potraktować jako materiał kształcący, konieczny do przeanalizowania w dłuższej perspektywie.
  2. Druga sytuacja uwidacznia się z reguły na etapie kolejnej korekty tego samego tekstu. Korektor wykonał pierwszą redakcję i korektę książki. Materiał przekazał autorowi, celem zaakceptowania zmian i wprowadzenia uzupełnień. Po otrzymaniu materiału do drugiej korekty, korektor widzi, że autor w dalszym ciągu (np. w dopisanym tekście stanowiącym sugerowane przez redaktora uzupełnienie) popełnia te same błędy. Zadaniem korektora jest oczywiście ponowne wyeliminowanie usterek, jednak wyraźnie widać, że autor nie korzysta w pełni z zamówionej usługi korektorsko-redakcyjnej – jego korzyść polega jedynie na uzyskaniu efektu, a nie na pozyskaniu wiedzy, która zaprocentuje na etapie pisania kolejnych książek.
error: Content is protected !!